poniedziałek, 16 lutego 2015

Szkatułka - książka w wersji na stare rodzinne zdjęcia

Szczerze mówiąc ta szkatułka powstała już jakieś 5 miesięcy temu . Ale w tedy troszkę w innej wersji kolorystycznej . Coś mi w niej nie pasowało i co wpadła mi w ręce to nie miałam na nią końcowej koncepcji . Aż do wczoraj . Zrobiłam małą pauzę miedzy płótnami i koronkami aby nabrać dystansu . Nagle okazało się , że starłam nadmiar patyny . Delikatnie rozjaśniłam gdzieniegdzie . Przetarłam złotą pastą . I o niebo lepiej ! Udowodniam sobie po raz kolejny , że czasem lepiej odłożyć coś na półkę na jakiś czas aby móc spojrzeć na to świeżym okiem . Jak to mówią nie ma nic na siłę . Widać dopiero teraz przyszedł czas tej szkatułki hehe :) 






14 komentarzy:

  1. Efekt jest super, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację szybko nie znaczy dobrze i czasami czas dodaje nam skrzydeł...książka przepiękna, też mam ją gdzieś w głowie, bo jeszcze nie próbowałam...czasu brak, a ja nie lubię tak na łapu, capu:) praca musi być przemyślana, by potem cieszyła oko, tak jak Twoja:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magiczna.... uwielbiam Twoje prace....

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkatułka na zdjęcia bardzo mi się podoba - warto było nad nią popracować, żeby ją teraz oglądać w całej okazałości - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam.
    Podziwiam twoje prace są takie magiczne, jakby nie z tej epoki. Mam pytanie robisz bardzo dużo transferów czy możesz zdradzić na jakim preparacie bo ja już próbowałam na rożnych i jakoś mi nie wychodzi.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudo! Wygląda naprawdę dobrze, jak znaleziona na strychu! Piękna, podziwiam! Pozdrowionka Dora

    OdpowiedzUsuń
  7. Popieram - czasami warto dać sobie chwilę na drugie spojrzenie. :) Piękna praca. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię taki klimaty. Piękna praca!
    I zgadzam się, że na każdą pracę przyjdzie odpowiedni moment.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń